Czas płynie…
A właściwie nie płynie. To rwąca rzeka! Opieka nad Antosią między pracą, szukaniem różnych form zbiórek publicznych, załatwianiem formalności, natłokiem telefonów z każdej ze stron. Czasami nie ogarniam… Oczywiście na sen również czasu brakuje. Jak tylko Antosia zasypia, a wierzcie mi, idzie jej to opornie, oboje siadamy do komputerów. Dobrze, że wkoło się trochę przyjaciół krząta skorych do pomocy. Dziękujemy Wam za to bardzo z całego serca. Gdyby nie Wy w ogóle byśmy nie zamykali oczu…
Gdyby nie nasz Mały Kruszek pewnie już bym padł z wycieńczenia, ale ona daje nam tyle siły do działania. Nie do wiary. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, jak wielka może być miłość rodziców do dziecka. Jest inna, taka czysta, bezwarunkowa. Czuję, że mógłbym góry dla Antosi przenosić. A do tego wszystkiego jest tak słodka, że można by ją „schrupać” na każdy deser. Czuję się szczęśliwy każdego dnia kiedy się budzę i zasypiam, niezależnie od liczby tych czynności w ciągu doby ;P
Nie wiem jak wytrzymam 5 dni delegacji bez moich dziewczyn. Trzymajcie za nie kciuki, bo zostawiam je w domu z ogromną dawką zadań do wykonania.
P.S. Już dzisiaj w nocy powinna ukazać się nowa szata graficzna strony Antosi. Mamy nadzieję, że się spodoba Wam wszystkim.
Podaruj Antosi sprawność
Każdy przekazany 1.5% podatku lub darowizna to realna pomoc w opłaceniu kolejnych operacji i tysięcy godzin rehabilitacji.
KRS dla 1.5%:
0000645714
Cel szczegółowy:
Antonina Wieczorek